Uczeń i mistrz

Uczeń i nauczyciel... czy dziś to nie brzmi prawie jak pies i kot? Już w szkole podstawowej niejednokrotnie dzieci nie przepadają za nauczycielem, a w gimnazjum czy liceum to lubiany nauczyciel należy do wyjątku. Dlaczego tak jest? Skąd ta niechęć? Dlaczego osoby, które mają przekazywać wiedzę nie są traktowane jako autorytety? Niejednokrotnie oglądając filmy o karate napotykamy model ucznia i mistrza. Tam relacje są zupełnie inne, niż te znane nam z dzisiejszego świata. Nauczyciel pełni rolę mistrza. Jest postrzegany jako autorytet. Pokazuje zarówno techniki walki jak i zwraca uwagę na duchową stronę karate. Relacja ta jest pełna szacunku do osoby starszej i bardziej doświadczonej. Ale te prawa działają w obie strony, także uczeń, choć nie wszystko musi rozumieć, to jednak odczuwa szacunek i sympatię mistrza. Taka relacja ma na celu nie tylko naukę karate. Ma nauczyć szacunku i miłości do otaczającego świata. Poprzez harmonię w relacjach ma prowadzić do harmonii ze sobą samym, gdyż to stare japońskie karate przekazywane przez mistrzów z pokolenia na pokolenie było czymś więcej niż sztuką walki. Owszem miało służyć samoobronie, ale to nie było wszystko. Dziś uprawiając sporty walki często o tym zapominamy.